Poszło. Dziękuję.

Wystąpił błąd, proszę spróbuj ponownie.

Spotkanie

Damiana poznałem kilka miesięcy temu, gdy zadzwonił do mnie z propozycją wymiany Voigtlander-a na Mamiya-e. Myślałem że nasza znajomość zakończy się wraz z przeprowadzoną transakcją. Okazało się wtedy że mamy telefony w tej samej sieci i możemy rozmawiać bez ograniczeń. Tym oto sposobem zaczęliśmy dzwonić do siebie i od tematu do tematu… minęło kilka miesięcy.

W tamtym tygodniu wybrałem się z Eweliną do Wrocławia w celu przytargania aparatu wielkoformatowego. Okazało się że Damian mieszka w okolicach Opola, więc w drodze powrotnej postanowiliśmy go odwiedzić. Damian zabrał ze sobą świeżo nabytego Graflex Crown, którego zakup zapewniła mu sprzedaż “mojego” Voigtlandera :)

Poniższe dwa zdjęcia: Mamiya RB67 + Mamiya Sekor 90m f/3.8 + Kodak Ektacolor PRO 160.

Dziś przyszły od Damiana odbitki negatywów z Graflex-a. Jedno zdjęcie wywoływane było w kawie i wyszło najlepiej ze wszystkich. Tajniki kawowego wywoływacza już niebawem na fotoalternatywie.

by Kondioz

pokaż ukryj 6 comments

dodaj komentarz

Mamiya RB67 i wysunięty mieszek… tym razem w kolorze

Kilka postów temu zamieściłem zdjęcia przyrody na Ilford Delta 400 -> Tutaj. Tym razem publikuję kilka klatek z Fuji Provia 400. Makro nie należy do mojej ulubionej dziedziny fotografii ale przypuszczam że jeszcze coś w tym temacie pojawi się niebawem. Mamiya daje rade.

by Kondioz

pokaż ukryj 3 comments

dodaj komentarz

Magda w kolorze

Mimo iż od sesji z Magdą i publikacji zdjęć czarno-białych (kliknij -> tutaj), minęło dwa miesiące to dopiero teraz wywołałem slajdy na których znajdują się m.in. zdjęcia ze starej szkoły. Ten przestój był spowodowany głównie moim lenistwem i częstym zapominaniem o zabraniu rolek do Rzeszowa. Jak już zaniosłem filmy do Rossman-a, rozpoczął się tam remont i dwa tygodnie sklep był zamknięty. Potem okazało się że zlecenie nie zostało wysłane i trzeba było jeszcze raz wypisać kwitki. Tu należą się podziękowania dla Łukasza, który wszystkiego dopilnował.

Publikuję jedno zdjęcie z sesji ale post będzie aktualizowany. Niestety okazało się że jeden z moich dwóch magazynków (akurat ten z kolorowym filmem) nakłada klatki i wpuszcza światło do kasetki, tak więc dużo zdjęć kwalifikuje się do kosza. Nie mniej jednak sesję uważam za udaną i dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do jej powstania.

Enjoooy.

by Kondioz

pokaż ukryj 7 comments

dodaj komentarz

Powolutku się ziemniaczki gotują

Ostatnio zaniedbałem bloga, wstawiając zdjęcia bez lub z krótkim opisem. Dziś mimo nieprzespanej nocy i porannego wyjazdu do Krakowa postanowiłem napisać kilka słów.

Cała historia związana z kolekcjonowaniem starych aparatów, zaczęła się stosunkowo niedawno. Kilka lat temu dostałem od dziadka Zorki 4 z Jupiterem- 8 i Orionem-15. Do tego zestawu dokupiłem Jupitera-12 i uniwersalny celownik. Pisałem o tym kiedyś -> tutaj.

Sporadycznie z ciekawości zacząłem przeglądać allegro i ebay. Nie wiedziałem do końca co konkretnie mnie interesuje. Szukałem aparatów średnioformatowych jak i małoobrazkowych. Najważniejsze było dla mnie aby dane modele były sprawne. Trochę mnie raziło że każdy jest z innej beczki. Kolekcję tworzyły m.in. Smena-y, Exa-kty, Zenit-y, Miranda-y, Yashica-i, Praktica-i a nawet dwie sztuki Zenza Bronica. Łącznie 24 modele aparatów. Pewnego dnia stwierdziłem że nie mogę zbierać złomu i muszę się określić w którym kierunku chcę rozwijać kolekcję.  Początkowo chciałem mieć dobrej jakości aparat analogowy, który posłużył by mi podczas wyjazdów a w niedalekim czasie szykowała się wycieczka do Irlandii. Wybór padł na Contax-a G2 (pisałem o tym -> tutaj) i zacząłem sprzedawać aparaty aby mieć fundusze na ten model. Pieniążki wpływały na konto i kwota zbliżała się już do oczekiwanego pułapu. Niestety miałem kilka wydatków więc finansowo nie mogłem sobie pozwolić na Contax-a i kupiłem tańszego Voigtlander-a Bessa L z Heliarem 15mm. Aparat bardzo ciekawy ale specyficzny. Po powrocie z Irlandii wystawiłem go na allegro marząc o Mamiya RB67, którą podczas pobytu za granicą pokazywał mi kolega. Na ogłoszenie o sprzedaży Voigtalnder-a odpowiedział Damian. Nie chciał go jednak kupić ale wymienić na… Mamiya RB67. Nie będę się rozpisywał, gdyż posta dotyczącego tej sytuacji znajdziecie -> tutaj.

Od dawna interesowały mnie aparaty średnioformatowe dwuobiektywowe (TLR). Taką rodzimą produkcją były aparaty Start. Prawie wszystkie modle wyposażone zostały w pokrętło, którym przesuwało się film. Wyjątkiem był Start II,  który posiadał korbkę. Polowałem na ten model od jakiegoś czasu ale niestety albo stan aparatu był niezadowalający albo cena przerażała. Któregoś dnia udało mi się wygrać aukcję z tym modelem i od tego momentu postanowiłem że będę kolekcjonował m.in TLR.

Niedawno jako prezent urodzinowy od swojej dziewczyny, otrzymałem dwa aparaty. Reflekta II i Start B. Oba są na chodzie i w bardzo dobrym stanie. Dodatkowo Reflekta II posiada pudełko, instrukcję po polsku i rachunek zakupu opiewający na 900zł. Ciekawy pochodzenia aparatów zadzwoniłem do poprzedniego właściciela. Okazał się nim starszy Pan, który sprzedawał całą swoją kolekcję aparatów. Gdy zapytałem o powód sprzedaży takich perełek powiedział mi że zakochał się w fotografii cyfrowej i teraz rozwija się w tym kierunku co umożliwia mu gotówka ze sprzedaży analogowych aparatów.

Aukcje (głównie allegro) przeglądam codziennie rano. Obserwuję jak często dane modele pojawiają się na aukcjach, jakie osiągają ceny, w jakich są stanach i co mają na wyposażeniu. Szukam TLR-ów i dalmierzy z gwintem m39. Interesuje mnie również optyka (tylko m39) i celowniki dedykowane jak i uniwersalne. Jeśli więc posiadasz coś z wymienionych rzeczy i masz ochotę się tego pozbyć to z przyjemnością obejrzę sprzęt i rozważę propozycje cenowe.

Enjoooy

Powyżej widać aparat, który nie jest TLR-em. Jest to Welti 1. Pochodzi z tej samej fabryki (Welta) co Reflekta II i wyposażony jest w ten sam obiektyw Carl Zeiss, Vebur.

by Kondioz

no comments

dodaj komentarz

Kot

by Kondioz

no comments

dodaj komentarz